RSS
 

Dziecięce kłamstwo jako ucieczka przed przemocą.

03 sie
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

W niniejszym artykule rozważam skutki rodzicielskiego zakazu popełnionego przezeń w stosunku do dziecka. Co ciekawe rodzic zakazuje w dobrej wierze będąc przekonanym, że ciekawskie dziecko można nauczyć rozumnych zachowań tylko zakazując popełniania czynów. Dotyczy to wszystkich zachowań dziecka, które w opinii rodzica stanowić mogą bezpośrednie zagrożenie dla dziecka, rodzica lub nawet rodziny. Niezwykle rzadko rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że dziecko chce popełnić dany czyn tylko dlatego, że zaobserwowało takie zachowanie u rodzica. Nie dociera to do większości rodziców, że dzieci uczą się obserwując i naśladując czynności przez nich wykonywane i że dzieci dążą do utrwalenia tej wiedzy w doświadczeniu z rodzicami. Dlaczego akurat z rodzicami? Ano dlatego, że jesteśmy z urodzenia perfekcjonistami i dążymy do doskonałości, a więc podświadomie chcemy korzystać z wiedzy tych, których doceniamy, których szanujemy i którym bezgranicznie ufamy. Rodzice to nasi pierwsi i najważniejsi „nauczyciele życia”, nasze wzorce zachowań społecznych a przede wszystkim wzorce relacji między kobietą i mężczyzną. A dlaczego im ufamy? To proste: karmią, uczą i zapewniają poczucie bezpieczeństwa fizycznego. Powinni również zapewniać poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, ale jak zobaczymy w dalszej części, tego warunku nie spełniają i narażają dziecko na złość oraz frustrację, które staja się zalążkiem wczesno-dziecięcej traumy.

Bo czymże jest zakaz? Z punktu widzenia logiki i nauczania jest to uniemożliwienie drugiej osobie, w omawianym przypadku dziecku, zapoznanie się z wiedzą, którą sami posiadamy. W relacji rodzica z dzieckiem rodzicielski zakaz jest okazaniem dziecku braku szacunku i braku zaufania pod byle jakim pretekstem, jak na przykład takim, że dziecko nie jest jeszcze wystarczająco dorosłe by się o pewnych sprawach dowiedzieć. Zakaz to lekceważenie i emocjonalna przemoc w stosunku do dziecka. Bo jak inaczej można nazwać potraktowanie dziecka jako kogoś niegodnego tejże wiedzy, którą nabył rodzic, jako kogoś gorszego od rodzica. I poniżenia tego dopuszcza się rodzic, osoba, której dziecko ufa bezgranicznie. Jest to tym bardziej niebezpieczne dla dalszego rozwoju dziecka gdyż tej przemocy dopuszcza się osoba, od której dziecko jest także całkowicie fizycznie uzależnione a więc której może się podświadomie bać sprzeciwić w obawie przed utratą tegoż rodzicielskiego fizycznego zabezpieczenia. Rodzicielski zakaz ustanowiony przez rodzica w stosunku do dziecka nie wytrzymuje konfrontacji z postępowaniem rodzica, który na co dzień swoim postępowaniem łamie zakaz ustanowiony przez siebie ale mający obowiązywać tylko dziecko. Dziecko tę sprzeczność w nauczaniu rodzica dostrzega i protestuje na przeróżne sposoby czego wynikiem są tylko represje ze strony rodzica, które mają – w przekonaniu rodzica – „wychować” dziecko na porządnego, podporządkowanego im człowieka.

Nietrudno się domyślić jakie będą konsekwencje takiego działania. Dziecko rażone przez rodzica represjami stara się zachować swą wolność, z którą się urodziło, stara się ochronić swoje wnętrze, swoje „wewnętrzne dziecko”. Natychmiast gdy tylko zetknie się z niekonsekwencją w postępowaniu oraz „nauczaniu” rodziców stara się swoje spostrzeżenia zakomunikować rodzicom w sposób, który jest mu dostępny na danym etapie rozwoju fizycznego. Dziecko jest najdoskonalszym obserwatorem i jest w stanie przyjąć wszelką wiedzę spójną i niespójną z jego doświadczeniem. Środki komunikacji, którymi początkowo dysponuje nie pozwalają jednak na doprowadzenie do wymiany spostrzeżeń z rodzicami a ponadto reakcją dziecka na niespójność działań rodziców jest rozwijająca się dychotomia. Dziecku nie ma kto podpowiedzieć i udzielić  odpowiedzi na pytanie: którą aktywność rodzica przyjąć za wzorzec dla dalszego życia, to co rodzic nakazuje czy to co demonstruje? Dziecko chce jak najszybciej zdobyć wzorzec zachowania ale sprzeczne działania rodzica powodują, że tego wzorca zostaje pozbawione i jest zmuszane do samodzielnego jego zbudowania lub też przyjęcia od osoby spoza najbliższego zaufanego rodzicielskiego kręgu. Pojawiają się wujkowie, ciocie, dziadkowie, nauczyciele w szkole, etc. którzy dostarczają dziecku innych doświadczeń aniżeli te, które zdobyło w swojej najbliższej rodzinie. Ale te wszystkie zewnętrzne autorytety, pomimo ich najszczerszych chęci, również akceptują różne zakazy i w konsekwencji dziecko jest zmuszane do samodzielnego tworzenia wzorców; czynność tą realizuje poprzez dokonywanie wyborów i wyciąganie wniosków z doświadczeń, które zdobyło z różnych zródeł w swoim życiu.

Tak wygląda proces edukacji, a właściwie samo-edukacji dziecka, któremu nie dane było zdobycie wszelkiej wiedzy o życiu z rodzicielskiego przekazu, zbudowanie i utrwalenie własnej silnej osobowości na etapie wychowywania przez rodziców (opiekunów) w domu rodzinnym. Kłamstwo nieświadomie uprawiane przez rodziców w stosunku do dziecka oraz między nimi samymi staje się wzorcem do zachowań dziecka – wszak uczy się ono obserwując codziennie zachowania właśnie jego rodziców. Ponieważ równocześnie dostrzega ono tę sprzeczność w zachowaniach rodziców i nie akceptując jej więc8 zaczyna budować swój własny iluzoryczny świat, który zapewni mu poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. Ten świat to mechanizm obronny dziecka, którym ochrania się ono przed autorytarnymi dążeniami jego rodziców, których celem jest pacyfikowanie sprzeciwów dziecka podświadomie dostrzegającego fałsz i obłudę w relacjach między rodzicami oraz w stosunku rodziców do niego samego. W pierwszym okresie reakcje dziecka można by nazwać bardziej fizjologicznymi a w okresach następnych raczej psychologicznymi (emocjonalnymi). Reakcje fizjologiczne to zaburzenia w wypróżnianiu się, zaburzenia łaknienia, trudności z zasypianiem etc. natomiast psychologiczne to ucieczka w kłamstwo i własny wyimaginowany świat.

Nieodłącznym elementem dziecięcego sprzeciwu w reakcji na rodzicielską przemoc emocjonalną jest autoagresja. Autoagresja jest reakcją dziecka na niemożność sprzeciwienia się opiekunowi. Ponieważ dziecko podświadomie boi się „obrazić” czy też sprzeciwić się autorytetowi od którego jest fizycznie i emocjonalnie uzależnione więc na nieświadomą agresję autorytetu odpowiada uwewnętrznieniem agresji, czyli autoagresją. Na różnych etapach życia dziecka autoagresja może przejawiać się w bardzo różny sposób. Agresję rodzica mamy już na etapie życia płodowego (niezadowolenie matki, zatrucia organizmu matki różnymi toksynami, zakłócenia w odżywianiu, brak poczucia bezpieczeństwa, etc.)  a konsekwencjami tych agresywnych zachowań rodzica są różne wady rozwojowe, łącznie z pózniejszymi zaburzeniami psychicznymi takimi jak autyzm. Jeżeli agresja psychiczna ma miejsce po porodzie, czyli po fizycznym zerwaniu łączności dziecka z matką, to kumulująca się w dziecku autoagresja może przybierać najprzeróżniejsze formy od zaburzeń li tylko psychicznych, uczestnictwie w różnych subkulturach, trudnościach z nauką, różnymi używkami, przestępstwami, po samookaleczenia i na samobójstwach kończąc. Są to wszystko skutki niedostrzegania agresji w zakazie i niezrozumienie zachowań dziecka jako jego ucieczki przed tą przemocą. Ucieczki, w której dziecko wykorzystuje niezmierzone możliwości swojego umysłu po to tylko, by nie zostało ujawnione jego własne oszustwo (mechanizm obronny), dzięki któremu dziecko zabezpiecza swoje psychiczne przetrwanie.

Print Friendly
 

Dodaj komentarz

 

 
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×