RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2017

Własność a niewiara we własne siły.

08 kwi

Chęć posiadania to indywidualne dążenie do zapewnienie sobie nadmiarowego dostępu do dóbr w stopniu przewyższającym możliwości innych ludzi. W przeszłości to dążenie było wynikiem fizycznej słabości człowieka w starciu z otaczającą go Naturą i dotyczyło szczególnie kobiety w okresie bezpośrednio po porodzie. Chęć posiadania jest również podyktowana brakiem zaufania do otaczających człowieka stworzeń co było/jest efektem braku wiary we własne siły i – słusznym skądinąd – przekonaniem, że inni chcą go wykorzystać uzależniając od siebie. Posiadając zatem więcej od innych może jednostka uzależnić od siebie innych członków społeczności i w ten sposób uczynić ich sobie podporządkowanymi, gotowymi jej służyć w zamian za miskę strawy.

Szczególną strategię w tym podporządkowywaniu sobie drugiego człowieka przyjęła kobieta, która podobnie jak i mężczyzna cierpi na brak poczucia własnej wartości z powodu kompleksu w stosunku do rodzicielki (poczucie niższości, kompleks Elektry). Nie ufając sobie nie jest w stanie zaufać również partnerowi, z którym spłodziła dziecko. Ale będąc niezdolną do równoczesnego opiekowania się dzieckiem i zapewnienia sobie i dziecku pożywienia jest przymuszona do współdziałania z mężczyzną by zapewnić przetrwanie sobie i dziecku. Będąc jednak nieufną w stosunku do mężczyzny stara się ona uczynić go sobie uległym i posłusznym jej woli oferując mu przyjemności seksualne. Musi być w tym zimna i wyrachowana aby nie zdradzić partnerowi swoich prawdziwych celów dla których uprawia z nim seks; nie jest również w stanie zaufać co prowadzi ją do znienawidzenia seksu oraz tego, z którym seks uprawia, zazwyczaj ojcem dziecka. Każdy handel, chociaż zyskowny bywa/jest upokarzający dla sprzedającego i takoż sprawa ma się z kobietą-matką, która odczuwa wstręt do seksu. Nie może się jednak przyznać przed samą sobą, że sama to obrzydzenie wywołała – przez brak wiary w swoje możliwości i nieufność do partnera – i manipulując mężczyzną spycha na niego poczucie winy ale tak by się nie zorientował w jej dziele.

W swej niepewności kobieta jest nienasycona i żąda od mężczyzny coraz więcej zapewnień jego oddania i podporządkowania się jej woli, w domyśle obawom o los dziecka, które on rozumie jako żądanie maksymalnego zabezpieczenia materialnego. Za wszelką cenę stara się więc zgromadzić jak najwięcej dóbr materialnych będąc przekonanym, że kobicie o to chodzi. Na dodatek jest gotów oddać jej wszystkie dobra materialne w zamian za uczucie miłości strony, którego ona skrzętnie dozuje aby przypadkiem nie zwolnił tempa gromadzenia zasobów materialnych, które wcześniej czy pózniej i tak – i to od wieków – stają się jej wyłączną własnością. Wszak w formalnie matriarchalnym społeczeństwie przekazywanie własności odbywało się w linii żeńskiej a dopiero wieki pózniej własność stała się udziałem mężczyzn w dobie obowiązywania tzw. patriarchatu, czyli męskiej dominacji w życiu publicznym czyli na zewnątrz rodziny (w środku rodziny, w życiu emocjonalnym rodziny nadal dominowała i dominuje kobieta).

Zdobywanie własności jest więc formą uzależnienia się kobiety od mężczyzny w zamian za męską uległość w stosunku do kobiety. Kobieta pozwala się „wykorzystywać” seksualnie mężczyznie w zamian za co otrzymuje od niego dobra materialne, które traktuje jako swoją niezbywalną własność. Uważa te dobra za jej należne za jej „poświęcenie” się dzieciom, za ich materialne zabezpieczenie. W okresie gdy rodzina wychowuje dzieci pędzi kobieta przed siebie, byle do przodu i byle więcej dóbr zdobyć „dla dzieci” a tak naprawdę chce zabezpieczyć przede wszystkim samą siebie ponieważ nadal, pomimo tyle doświadczeń historycznych i przemian społecznych nie wierzy we własne siły czując się nadal gorszą od swojej matki.

 
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×