RSS
 

Notki z tagiem ‘przemoc psychiczna’

O istocie rzeczy w wychowaniu.

30 wrz

NOWA KONCEPCJA WYCHOWANIA SEKSUALNEGO DZIECI.

Koncepcja nie została zbudowana na założeniach lecz jest wynikiem obserwacji.

W największym możliwym skrócie idea wychowania seksualnego i inicjacji seksualnej dzieci wśród opiekunów/rodziców jest następująca.

KAŻDE PIERWSZE DOŚWIADCZENIE JEST NAJWAŻNIEJSZE NIEZALEŻNIE OD TEGO CZEGO ONO DOTYCZY! DLATEGO, BY W PRZYSZŁOŚCI NIE STAŁO SIĘ ŹRÓDŁEM BŁĘDÓW, POWINNO BYĆ NIESKAZITELNE I ABSOLUTNIE DOSKONAŁE.

A. Podstawowe obserwacje stanowiące bazę całej koncepcji:

Uczenie sie polega na przyswajaniu wzorców oraz tworzeniu nowych.

1. Wiedzę zdobywamy przez obserwowanie, naśladowanie i doświadczanie z autorytetami.

2. Najbardziej zaufanymi i pierwszymi autorytetami są dla dziecka jego opiekunowie ponieważ karmią i ubierają zapewniając w ten sposób dzicku poczucie bezpieczeństwa.

3. Opiekunowie/rodzice są dla dziecka źródłem pierwszych wzorców zachowań oraz są pierwszymi wzorcami relacji miedzy kobietą i mężczyzną.

4. Każde pierwsze doświadczenie jest najważniejsze gdyż staje się wzorcem, punktem odniesienia dla doświadczeń następnych tego samego rodzaju.

5. Jeżeli opiekunowie zakazują dziecku czegoś czego sami doświadczają to ograniczają dziecku dostęp do wiedzy, ograniczają jego poznanie niezależnie od tego czego doświadczenie dotyczy.

6. Zakaz (ograniczanie dziecku dostępu do wiedzy) jest najprostszą formą poniżania dziecka przez opiekuna (przemoc), gdyż oznacza, że opiekun traktuje dziecko jako kogoś od siebie odmiennego, kogoś gorszego, kogoś, kto jest niegodnym zakazanego poznania.

7. Zakaz ustanawiany przez opiekuna jest przemocą doświadczaną przez dziecko i jako taki staje się dla dziecka wzorcem! zachowań w stosunku do niego samego oraz innych ludzi. Zakaz/przemoc staje się wzorcem, gdyż zostaje zaakceptowany jako pożądane zachowanie. Zakaz jest więc początkową przemocą i zostaje wbudowany w strukturę osobowości u jej samej podstawy.

8. Dziecko nie jest w stanie sprzeciwić się zakazowi opiekuna/rodzica gdyż jest ono od niego fizycznie uzależnione (opiekun karmi i zapewnia bezpieczeństwo fizyczne) i obawia się porzucenia gdyby się sprzeciwiło opiekunowi.

9. Zakaz opiekuna i dziecięca niezdolność sprzeciwienia się zakazowi wywołuje u dziecka złość, której nie może ono rozładować na opiekunie gdyż podświadomie boi się go utracić, dziecko obawia się porzucenia, i wyładowuje tę złość na innym obiekcie lub też ją uwewnętrznia (autoagresja).

10. Uwewnętrznienie złości przez dziecko staje się przyczyną wczesnodziecięcej traumy, która podlega akumulacji i narasta wraz z upływem czasu jeżeli opiekun utrzymuje zakaz.

11. Szczególnym zakazem jest zakaz zapoznania się przez dziecko z życiem seksualnym jego rodziców/opiekunów, a w okresie przejścia z wieku dziecięcego do dorosłości zakaz inicjacji seksualnej dziecka w trójkącie z jego opiekunami/rodzicami: matką i ojcem.

12. Zakaz iniacjacji seksualnej dziecka z opiekunami uniemożliwia emocjonalne zrównanie się syna z ojcem i córki z matką pomimo podświadomego dążenia dzieci do takiego jednorazowego zbliżenia. Kulturowy zakaz powoduje wyparcie tego pragnienia w najgłębsze czeluście umysłu.

13. Ponieważ istnieje kulturowy zakaz stosunków seksualnych między krewnymi uznawany za przyczynę wad rozwojowych więc o inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców/opiekunów również do tej pory nie myślano. Mój pomysł jest efektem prowokacyjnego zachowania mojej córki, która dała mi impuls do myślenia i zweryfikowania dotychczasowego paradygmatu wychowawczego (odrzucenie zakazu seksualnego i tzw. czarnej pedagogiki).

14. Można wykazać, że to właśnie inkryminowany zakaz lub jego łamanie wbrew opinii społeczenstwa, a nie same krewniacze kontakty seksualne są przyczyną mutacji zwanych genetycznymi.

15. Na bazie analizy systemowej można wykazać, że niestabilność tak złożonego systemu jakim jest organizm, może zostać wywołana przez osobliwość. Taką właśnie osobliwością jest zakazanie czegoś czego celem jest emocjonalne zrównanie się dziecku z jego autorytetem przez doświadczenie wszystkiego czego doświadcza dziecięcy autorytet. W ten prosty sposób dzięki inicjacji dziecko posiądzie wszelką wiedzę swego rodzica/mistrza i stanie się mu równe. Dziecko stanie sie równe swemu Stwórcy/Bogu.

16. Wychowanie seksualne zakończone inicjacją seksualną dziecka (pierwszy i jeden jedyny raz) w gronie jego opiekunów/rodziców to przekazanie dziecku pełni wiedzy o relacjach między kobietą i mężczyzną oraz o sferze życia najważniejszej z punktu widzenia trwania gatunku. Takie wychowanie seksualne to otwarcie tzw. trzeciego oka, zdolność do odróżniania dobra od zła, prawdy od fałszu w najbardziej nawet złożonychy sytuacjach.

17. Utrzymywanie zakazu wywołuje brak poczucia własnej wartości, kompleks Edypa/Elektry oraz walkę dziecka z rodzicem tej samej co dziecko płci o rodzica płci przeciwnej w celu spełnienia upragnionego celu czyli inicjacji seksualnej z rodzicami.

18. Decyzję o inicjacji ma podjąć samo dziecko a rolą i obowiązkiem opiekunów jest tylko uzmysłowienie dziecku takiej mozliwości. Ta decyzja będzie pierwszym aktem Wolnej Woli dziecka wkraczajacego w dorosłe zycie, dziecka ufnego we własne siły i gotowego do założenia nowej, trwałej rodziny.

B. Nieco odmienne podejście.

19. Celem życia każdego człowiekia jest podtrzymanie Życia oraz samopoznanie czyli dotarcie do odpowiedzi na egzystencjalne pytania: kim jesteśmy? skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy?

20. Cel ten realizujemy przez uczenie się doświadczając.

21. Wzorce przejmujemy od autorytetów najlepiej sprawdzonych i godnych zaufania. Takimi najważniejszymi autorytetami są nasi opiekunowie od urodzenia.

22. Pierwszymi i najzważniejszymi autorytetami dziecka są jego rodzice/opiekunowie zajmujący się nim od urodzenia.

23. Brak wzorców lub ich odebranie z nieautorytatywnego źródła skutkują niepewność wiedzy co w przyszłości wywołuje strach przed odpowiedzialnością za podejmowane decyzje.

24. Niepewność lub brak wiedzy rodzi niewiarę we własne siły i jest przyczyną niskiej samooceny (czyli braku poczucia własnej wartości).

25. Strach przed odpowiedzialnością za decyzje popycha ludzi do unikania odpowiedzialności przez „przekazywanie“ jej innym ludziom na drodze podświadomej psychomanipulacji ale w taki sposób by ofiara manipulacji nie zorientowała się, że stała się kozłem ofiarnym.

26. Każda z płci używa specyficznych sobie sposobów do manipulacji i pozbywania się odpowiedzialności na rzecz kogoś innego kto się da wmanipulować: kobiety używają seksu zaś mężczyźni siły fizycznej bądź nacisków ekonomicznych.

27. Kobieca zdolność do manipulowania potencją mężczyzny wynika z różnic w psychofizjologii seksu kobiety i mężczyzny. Jest to najbardziej destrukcyjna broń psychiczna, którą dysponuje kobieta.

28. Manipulacja podświadomością drugiego człowieka po to by uczynić z niego nieświadomego niewolnika jest przemocą i początkiem wszelkiego psychicznego zniewolenia.

29. Używanie seksu przez kobiety w celu uzyskania korzyści (manipulacja to też korzyść) staje się z biegiem czasu przykre i trudne do zaakceptowania przez samą kobietę, gdyż obniża to jej samoocenę. Taki handel seksem to zwyczajna prostytucja, której kobieta czuje się ofiarą. Nie chce pamiętać jednak o tym, że prostytutką stała się na własne życzenie lecz winą za tę swoją postawę obciąża mężczyznę. Jest to moment kiedy kobieta zaczyna nienawidzić mężczyznę.

30. Kobieta nie chce się jednak przyznać do tego, że sama zapoczątkowała swoją prostytucję i – posługując się psychoamanipulacją – spycha poczucie winy na mężczyznę za proceder, któremu sama jest winna.

31. Żeby zepchnąć na mężczyznę poczucie winy, posługując sie seksem. Wpierw stara się uzależnić mężczyznę od siebie przez jeszcze większe obniżenie jego i tak już niskiej samooceny i przekonanie go, że jest jedyną, która go takim niedoskonałym akceptuje. W tym celu manipuluje jego potencją tak aby go upokorzyć i podporządkować sobie (działanie umniejszacza). Jeżeli uda się jej przekonać go, że jest dla niego jedyną kobietą z którą będzie w stanie kopulować to całkowicie go sobie podporzadkuje i będzie mogła go obciążać winą za wszystkie nieudane decyzje, które ona sama podejmowała.

32. Prostytucja małżeńska, która jest skutkiem seksualnego braku poczucia własnej wartości prowadzi do walki na smierć i życie między kobietą i mężczyzną. Agresorem jest kobieta, która za wszelką cenę chce się pozbyć znienawidzonego partnera, który – według niej – zmusza ją do prostytucji. Dysponuje kobieta bronią psychiczną, która jest znacznie skuteczniejsza od męskiej bronio fizycznej. A jeżeli nie uda się jej zniszczyc mężczyzny psychicznie to ma jeszcze jedną broń: może go poniżyć gdy go zdradzi, zajdzie w ciążę z innym i doprowadzi mężczyznę do samobójstwa. Znam kilka przypadków, które tak właśnie się zakończyły. Sam zresztą byłem prowokowany przez byłą żonę do popełnienia samobójstwa, ale wytłumaczyłem sobie, że popełnienie samobójstwa nie miałoby żadnego sensu ani dla mnie ani dla dzieci, które stałyby sie całkowicie bezbronne w rękach matki.

Oczywiście wywód ten można by kontynuować i analizować bez końca biorąc za punkt wyjscia brak poczucia własnej wartości – spowodowany brakiem właściwego wychowania seksualnego – oraz konsekwencje tego faktu. Chodzi jednak o to by przerwać ten łańcuch manipulacji i uwolnić zarówno kobietę jak i mężczyznę od zgubnych skutków braku poczucia własnej wartosci i psychomanipulacji. Mozna dowieść, że przyczyną niskiej samooceny jest niskie poczucia własnej wartości za którym stoi nierozwiązany kompleks Edypa/Elektry więc trzeba wprowadzic mechanizm uwalniających zarówno kobiety jak i mężczyzn od tych kompleksów. Trzeba zidentyfikować praprzyczynę braku poczucia własnej wartosci. Okazuje sie, że brak poczucia własnej wartosci bierze początek od zakaz seksualnego, którym opiekunowie systematycznie poniżają dziecko wmawiając mu, że nie dorosło jeszcze do pewnej wiedzy i musi poczekać. Trzeba jeszcze określić dziedzinę, w której stosowanie zakazu jest powodem największej niepewności i największego braku poczucia własnej wartości. Patrząc na nasze życie globalnie łatwo możemy dostrzec, że najważniejszą sferą naszego życia jest życie seksualne i prokreacja, gdyż to dzięki niej nasz gatunek trwa i jest podtrzymywana jego Świadomość. Prokreacja wymaga uprawiania seksu i to ta sfera naszego życia jest najbardziej podatna na deformację dopóty, dopóki wiedza o niej nie będzie pewna i dobrze ugruntowana co wymaga przekazanie jej dziecku przez jego autorytet.

Władysław Tarnawski

Ostrowina, 21 lipca 2017 r.

 

Wychowanie seksualne a społeczeństwo egalitarne.

09 gru

Wszystkie dotychczasowe próby zbudowania społeczeństwa egalitarnego kończyły się fiaskiem nie dlatego, że cel był niewłaściwy lecz dlatego, że zostały podjęte bez zdiagnozowania przyczyny nierówności między ludźmi. Nie przeczę, że istnienie nierówności między ludźmi jest uzasadnione dla uzyskania postępów w rozwoju materialnym ludzkości, gdyż pobudza rywalizację. W skrajnych przypadkach ta rzekomo „zdrowa” rywalizacja ucieka spod kontroli niczym faszyzm będący zdegenerowana formą demokracji. Ukrytym i rzekomo niezamierzonym efektem rywalizacji jest dominacja i przemoc, której skrajną postacią jest pozbawianie życia drugiego osobnika lub całych grup. Wynika stąd prosty wniosek, że nierówność między ludźmi jest ze wszech miar niekorzystna a równość jest stanem pożądanym, ku któremu powinniśmy dążyć by w końcu go osiągnąć.

Trzeba określić jakiego rodzaju nierówność jest bardziej niebezpieczna: czy chodzi o nierówności materialne czy też o poczucie nierówności na płaszczyźnie psychologicznej, emocjonalnej? Trzeba też odpowiedzieć sobie na pytanie czy nierówności materialne są konsekwencją nierówności emocjonalnych czy tez jest na odwrót? Czy byt kształtuje świadomość czy też jest odwrotnie? Według religii abrahamicznych „na początku było słowo”, a więc idea (informacja, myśl, energia, pierwotna świadomość) z której wyłoniła się jej materialna replika skąd wniosek, że Świadomość poprzedza Materię. Do takiego samego wniosku doprowadziło mnie moje doświadczenie w roli wychowawcy moich dzieci oraz poszukiwania przyczyn manipulacji i przemocy w relacjach kobieta-mężczyzna.

Wracając z chmur na ziemię warto się zastanowić jakie są konsekwencje nierówności między synem i ojcem oraz między córką i matką, gdyż to w tych układach dopatrzyłem się. Brak poczucia równości w relacjach rodzic-dziecko to poczucie niższości syna w stosunku do ojca i córki w stosunku do matki. W konsekwencji rodzi się brak poczucia własnej wartości dziecka który Freud nazwał kompleksem Edypa (z relacji syna z ojcem) a Jung dopisał kompleks Elektry jako paralelną relację emocjonalną córki z matką. Ale nie jest to pra-przyczyna poczucia niższości w relacji dziecko-rodzic. Pra-przyczyną jest nieświadomy zakaz rodzica w stosunku do dziecka, który jest emocjonalnym poniżeniem dziecka przez rodzica. Dziecko z urodzenia jest równe swemu rodzicowi a różnica między nimi polega jedynie na tym, że rodzic ma być opiekunem i edukatorem dziecka. Rodzic ma dziecko wykarmić i przekazać mu poprzez doświadczenie całą wiedzę, którą zgromadził przez swoje życie. Jakikolwiek rodzicielski zakaz, nieważne jakimi pobudkami podyktowany, jest okazaniem dziecku braku zaufania i szacunku, a więc poniżaniem go. Jest więc przemocą, która najpierw przejawia się w psychicznym manipulowaniu dzieckiem by następnie – w razie oporu dziecka – przerodzić się w przemoc fizyczną. Zamiast współpracować z dzieckiem rodzic nieświadomie poniża dziecko czyniąc z dziecka swego niewolnika.

Szczególnie wrażliwą sferą, w której rodzice – zgodnie z tradycją – powszechnie ograniczają dziecku dostęp do wiedzy, którą sami posiadają, i której doświadczają, jest ich życie seksualne. Ta sfera naszego życia jest tak ważna gdyż dotyczy kwestii podtrzymania życia gatunku (i życia w ogóle) a rodzice powinni przekazać dziecku całą posiadaną przez siebie – w tej materii – wiedzę przygotowując dziecko do życia. W braku tej edukacji „do życia” postrzegam przyczynę wszelkiej przemocy – jej źródłem jest seksualne tabu a jego eliminacja jest warunkiem koniecznym i dostatecznym do zbudowania globalnego społeczeństwa egalitarnego. Inaczej nasz gatunek nie przetrwa przemocy pleniącej się w różnych formach.

 

O przemocy bez emocji.

27 lip

O przemocy z reguły myślimy jako o uniwersalnym i niezbędnym składniku procesu życia oraz jego przemian. Kierując się tradycją, w której dominowała przemoc, uznawaliśmy ją i uznajemy za nieodłączny element składowy naszej rzeczywistości, którego nie sposób wyeliminować gdyż – zgodnie z darwinowską teorią ewolucji gatunków – na placu boju mogą pozostać tylko najlepiej dostosowane osobniki, które będą najskuteczniejsze w tej walce o przetrwanie. Teoria ta została zbudowana na bazie historycznych obserwacji świata zwierząt i roślin a jej twórca nie zastanawiał się zapewne nad tym do czego może doprowadzić niczym nie ograniczona eskalacja przemocy. W świecie Darwina nie miały jeszcze miejsca zjawiska, które mogłyby zagrozić globalnie przetrwaniu życia na naszym globie ze szczególnym uwzględnieniem przetrwania Homo sapiens, najbardziej zaawansowanej formy życia gotowej intensywnie przekształcać własne środowisko.

Przemoc sprzyjała postępowi w rozwoju technologicznym ludzkości, a więc wydawała się uzasadnioną, i nikt nie zastanawiał się nad tym, czy nie trzeba jej wyeliminować, o metodzie eliminacji nawet nie wspominając. Dopiero zbudowanie i użycie bomby atomowej uzmysłowiło niektórym ludziom, że oto w niepohamowanym pędzie do sprawowania władzy nad innymi stworzyliśmy coś co może doprowadzić do zagłady całej cywilizacji a może nawet do zniszczenia naszej planety. Mimo tych pierwszych sygnałów o grożącym niebezpieczeństwie ludzkość pozostała zadufana w sobie i nie zrezygnowała ze stosowania przemocy, z której różnymi formami mamy do czynienia od samego zarania naszej historii. Dla wielu stało się jednak oczywiste, że przemoc sprzyja poprawie warunków życia ludzi ale zarazem grozi zagładą, że te nożyce coraz bardziej się rozwierają i że muszą zostać podjęte działania, które tę dwuznaczność przemocy wyeliminują. Albo wybierzemy życie bez przemocy i przetrwamy albo nie uwolnimy się od przemocy i dokonamy samozagłady.

Na przestrzeni wieków spotykamy z różnymi formami przemocy jednakże wspólną cechą wszystkich jej form jest dążenie jednostki lub grupy ludzi do podporządkowania sobie innej jednostki lub grupy przy użyciu odpowiednich środków nacisku. Przemoc może więc przybierać formę zewnętrznego nacisku militarnego, ekonomicznego, fizycznego lub wreszcie oddziaływania na psychikę ofiary a wspólną cechą tych wszystkich działań jest takie zmanipulowanie przeciwnika jednostkowego lub zbiorowego by uległ naciskom wbrew własnej woli będąc przekonanym, że nie ma dla niego wyjścia z sytuacji przymusowej. O ile w stosowaniu fizycznej przemocy zewnętrznej prym wiodą mężczyźni o tyle w stosowaniu przemocy psychicznej wyspecjalizowały się kobiety.

Przemoc psychiczna (emocjonalna), w której oprawca tak manipuluje podświadomością ofiary, że ta nie zdaje sobie sprawy z tego, iż staje się właśnie uległa woli oprawcy-manipulanta i będzie realizować jego wolę, jest doskonalsza od przemocy fizycznej, gdyż nie pozostawia – pozornie – żadnych materialnych śladów. Ujawnienie materialnych śladów przemocy psychicznej wymaga pokoleń w przeciwieństwie do przemocy fizycznej, której ślady są widoczne i rejestrowalne nieomalże natychmiast. Ponadto obserwowanie przemocy emocjonalnej wymaga przełamania kulturowego tabu w myśl którego Kobieta jest źródłem wszelkiego dobra i przekonania, że dawczyni życia nie może być jego niszczycielką niczym mityczna bogini Kali rodząca i pożerająca własne dzieci. Jeżeli tak działa Kobieta to warto się zastanowić nad ambiwalencją jej działań, jakimi środkami się posługuje i dlaczego stosuje przemoc w stosunku do Mężczyzny i Dziecka.